Skontaktuj się z nami:
602 510 317, 781 833 444

Zajdel & Szafraniec

Publikacje

Wpis do KRD – firmy windykacyjne już nie są bezkarne, czyli prosty przepis na uzyskanie odszkodowania od firm bezkarnie wpisujących do KRD

No tak, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale pojawiło się światełko w tunelu, a my idziemy w stronę światła. A o co dokładnie chodzi? O stosowanego przez firmy windykacyjne straszaka windykacyjnego w postaci bezkarnego wpisywania do KRD wszelkich długów, tych prawdziwych, ale najczęściej długów nieistniejących, przedawnionych, urojonych, sztucznie napompowanych, co do ich wysokości, przez doliczanie kolejnych odsetek od odsetek i kwot głównych wcześniej rzecz jasna skapitalizowanych z odsetkami żeby była większa kwota, opłat za smsy, telefony, listy czy wizyty terenowe czy też sprzedawanych dalej, koszty cesji, sprzedaży długu, itp.

Żeby iść dalej w rozważaniach, trzeba sobie wyjaśnić, czym jest firma windykacyjna a czym jest fundusz. Otóż długi od banków mogą skupować wyłącznie niestandaryzowane sekurytyzacyjne fundusze inwestycyjne zamknięte, w skrócie NSFIZ, zwane funduszami. Te zaś są reprezentowane przez firmy windykacyjne, które działają w imieniu i na ich rzecz.  Część funduszy ma swoje stałe firmy windykacyjne, najczęściej powiązane kapitałowo jak np. Prokura NSFIZ i Kruk S.A., niektóre mają bliźniacze nazwy funduszu i firmy windykacyjnej np. BEST NSFIZ i BEST S.A. itd.

Inne fundusze korzystają z zewnętrznych firm windykacyjnych np. Kredyt Inkaso NSFIZ czy OMEGA Wierzytelności NSFIZ oddają do obsługi swoje wierzytelności do GetBack S.A. Dlatego bardzo często mylnie interpretuje się, że „bank sprzedał dług do np. Ultimo”. Otóż Bank sprzedał dług do funduszu, który obsługuje firma windykacyjna np. Firma Ultimo. Czyli w sądzie nie walczy się z Ultimo czy Krukiem, tylko bezpośrednio z funduszem, jednak ten zabieg jest celowy, ponieważ w Internecie najczęściej poszukuje się informacji w oparciu o nazwy firm windykacyjnych, a nie rzeczywistych wierzycieli, czyli funduszy, dlatego warto znać różnicę między nimi.

Największe i najpopularniejsze fundusze skupujące długi od banków, “chwilówek” i telekomów to (nazwy uproszczone): Ultimo, Armada, BEST, Hoist, Open Finance, Kredyt Inkaso, Trigon, Omega, Prokura, Lindorff, Universe, Agio, Altus, DTP, Eques, Secus, Takto, Horyzont, Fast Finance, Raport, Corpus Iuris, P.R.E.S.C.O., Future, GPM Vindexus, Debito, Debtor, easyDEBT.

Największe i najbardziej popularne firmy windykacyjne to: Kruk, Ultimo, GetBack, Kredyt Inkaso, Fast Finance, BEST, Lindorff, Kaczmarski Inkaso, Navi Lex, Vindexus, EGB Investment, Presco, DTPartners.

Na naszych stronach nie raz już była mowa o problemie wpisów do KRD, ale teraz warto wrócić do tematu z powodu niezwykle ważnego Wyroku sądowego, który daje nadzieje setkom tysięcy osób windykowanych za urojone długi pochodzące często sprzed blisko 30 lat. Obecnie przedsiębiorcy i konsumenci czują się zagrożeni nawet w sytuacji, gdy w przeszłości uregulowali swoje zobowiązania, ale nie przechowują już potwierdzeń zapłaty. Obecne regulacje wymuszają na przedsiębiorcach i konsumentach obowiązek przechowywania potwierdzeń zapłaty przez nieokreślony czas. Taki stan prawny rodzi niepewność i w dużej mierze stoi w opozycji do głównego celu, jakiemu ma przyświecać tj. ochronie obrotu gospodarczego. Należy uznać, że ta ochrona osłabiona została także poprzez dopuszczenie ex tunc stosowania tej ustawy do zobowiązań powstałych i przedawnionych przed jej wejściem w życie. To osłabienie jest tym silniejsze, że skutki prawne ex tunc są jednoznacznie niekorzystne dla tych dłużników, którzy zostali nimi objęci. Retroakcja w pewnych okolicznościach jest dopuszczalna, ale tylko wówczas, kiedy nie pogarsza sytuacji prawnej obywateli. W innych okolicznościach może stanowić działanie naruszające konstytucyjną zasadę demokratycznego państwa prawnego wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP. Jak wskazuje Trybunał Konstytucyjny moc wsteczna może być nadana przepisowi prawnemu w zupełnie wyjątkowych sytuacjach vide Wyrok z 30.03.1999r, (sygn. akt.: K 5 / 98).

Do naszej Kancelarii stale dzwonią i / lub piszą osoby, które pokrzywdzone wpisami do KRD z powodu umieszczenia ich danych w rejestrze KRD nie mogą korzystać z usług finansowych np. kredyty, zakupy ratalne, leasing, factoring, zakup telefonu na abonament, telewizja kablowa, dostęp do Internetu, wynajem mieszkania lub lokalu biurowego. Stając bezradnie w obliczu agresji firm windykacyjnych szukają nie tylko formy obrony przed agresją tych firm, ale chcą by te firmy poniosły konsekwencje za swe działania. A co bardziej zaboli taką agresywną firmę windykacyjną, niż drenaż jej kieszeni? I o tym jest ten artykuł. Czy da się to zrobić? No jasne. Oto przepis, ale pamiętajcie Drodzy Czytelnicy, tu potrzebny jest Wasz upór i determinacja.

Otóż w dniu 02.03.2017r Sąd Okręgowy w Słupsku (sygn. akt.: I C 152 / 16)  wydał orzeczenie, w którym nakazał usunięcie wpisu do KRD oraz zamieszczenie w nim odpowiedniego wpisu (całość Wyroku publikowana jest w treści poniżej). Wnioski płynące z tego orzeczenia są następujące:

1. Nie stanowi dowodu istnienia przedawnionej wierzytelności ani umowa przelewu wierzytelności zawarta przez firmę windykacyjną, ani „przelew wierzytelności” dokonany przez wierzyciela. Zgodnie, bowiem z zasadą nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipso habet – nikt nie może przenieść na inną osobę więcej praw niż sam posiada.

Dokumentem, na który niemal zawsze powołuje się firma windykacyjna jest umowa cesji wierzytelności, czyli rzekomy dowód na to, że ten dług faktycznie został kupiony. Tak naprawdę mamy tu umowę o niczym, ale po kolei. Następuje tu zawsze powołanie się na art 509 KC – § 1. Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. § 2. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki.

Niby wszystko prawidłowo, ale umowa cesji wierzytelności mówi najczęściej o sprzedaży jakiegoś pakietu wierzytelności, bez żadnych konkretów. A fundusz poprzez firmę windykacyjną musi udowodnić, że w skład tego pakietu wchodzi rzekomy dług, którego się domaga. Aby umowa cesji skutecznie weszła w życie, musi być spełniony szereg czynników, inaczej taka umowa nie ma mocy prawnej, czyli żadnej cesji nie było. Fakt, że firma windykacyjna składa wraz z pozwem jakąś umowę przelewu wierzytelności wcale nie oznacza, że ma legitymację czynną, aby pozwać, nie ma tu znaku równości.

2. Wśród dokumentów brak jest z reguły jakichkolwiek dokumentujących należność choćby, co do wysokości. Jeżeli zobowiązanie powstało rzekomo w wyniku opóźnień w spłacie należnych tytułów wierzytelnych, rzeczą wierzyciela jest wykazać, jakie tytuły wierzytelne są nieuregulowane lub uregulowane z opóźnieniem i w jaki sposób wyliczono odsetki za opóźnienie. Jeśli zaś doliczane są jakiekolwiek inne płatności (z reguły zupełnie nieuzasadnione) należy również je wykazać. Brak tych danych uniemożliwia jakąkolwiek weryfikację podanych należności tak, co do zasady jak i co do wysokości, zwłaszcza gdy okoliczności te nie zostają przez dłużnika przyznane;

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11.07.2011r (sygn. akt.: P 1 / 10) orzekł, iż niezgodny z Konstytucją jest art. 194 ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych (Dz. U. z 2004 roku, nr 146, poz. 1546 z późn. zm.) w zakresie, w jakim nadaje moc dokumentu urzędowego wyciągom z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego w postępowaniu cywilnym. Oznacza to, że wyciąg z ksiąg funduszu ma jedynie moc dokumentu prywatnego. Dokument prywatny charakteryzuje się tym, że jeżeli strona przeciwna kwestionuje prawdziwość danych zawartych w dokumencie prywatnym, to nie może on stanowić jedynego dowodu na powołane okoliczności, stanowi jedynie oświadczenie jednej ze stron. Równie dobrze można by wydrukować sobie swój wyciąg z ksiąg rachunkowych i wpisać w nim, że to fundusz jest dłużnikiem winnym 2 miliony na naszą rzecz, czyli moc procesowa takich dokumentów jest identyczna.

3. Zgodnie z art. 5 Kodeksu Cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zdaniem Sądu w sytuacji prawnej, dla której wydano przywołany Wyrok dokonanie zgłoszenia przedawnionego roszczenia do Krajowego Rejestru Długów jest sprzeczne ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa wierzyciela i nie może korzystać z ochrony.

Zgodnie z Ustawą z dnia 07.04.2017r o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U. z 2017 r. poz. 933), która nowelizuje m.in. Ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – czynem nieuczciwej konkurencji staje się przekazanie przez wierzyciela każdej informacji o długu z naruszeniem przepisów ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych. Czynem nieuczciwej konkurencji będzie także brak wystąpienia przez wierzyciela o aktualizację lub usunięcie wpisu o zobowiązaniu dłużnika, jeśli oczywiście zajdą przesłanki dla zmiany informacji. Czynu nieuczciwej konkurencji może dopuścić się także biuro informacji gospodarczej, które wbrew obowiązkowi nie usunie lub nie zaktualizuje danych o należności. Ustawa weszła w życie z dniem 01.06.2017r, ale przepisy nowelizujące ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (art. 4 Ustawy) oraz ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych (art. 11 Ustawy) wejdą w życie13.11.2017r.

Art. 17f Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest przekazanie przez wierzyciela informacji gospodarczej do biura informacji gospodarczej z naruszeniem ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych albo niezażądanie przez wierzyciela aktualizacji albo usunięcia informacji gospodarczej mimo zaistnienia obowiązku jej aktualizacji albo usunięcia zgodnie z tą ustawą. 2. Czynem nieuczciwej konkurencji jest nieusunięcie albo niedokonanie przez biuro informacji gospodarczej aktualizacji informacji gospodarczej w przypadkach, gdy ustawa, o której mowa w ust. 1, nakłada na biuro obowiązek usunięcia albo aktualizacji tej informacji.

Warto zwrócić w tym momencie uwagę na szereg istotnych zmian w samej Ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych, m.in.:

  • definicja informacji gospodarczej wprost kwalifikuje, jako taką informację, że zdaniem dłużnika roszczenie jest przedawnione (art. 2 ust. 1 pkt 4 lit. i);
  • wprowadzono maksymalny 10 – letni okres wymagalności zobowiązania konsumenta, które może być zgłoszone do BIG (art. 14 ust. 1 pkt 3), ale analogicznego przepisu nie ma w odniesieniu do zobowiązań na firmę (art. 15);
  • wezwanie do zapłaty obowiązkowo musi zawierać informację o możliwości wniesienia sprzeciwu wobec zamiaru przekazania danych do biura (art. 15a ust. 2). Wierzyciel nie ma obowiązku uwzględnić sprzeciwu, nawet jeśli dłużnik powołuje się na przedawnienie roszczenia, ale musi uczynić taką adnotację na zgłoszeniu;
  • dłużnik ma prawo wnieść udokumentowany sprzeciw bezpośrednio do biura powołując się na nieaktualność, nieprawdziwość, niekompletność, a także przekazanie lub przechowywania niezgodnie z ustawą informacji gospodarczych (art. 21a). Skutkiem sprzeciwu dłużnika, jeśli zdaniem biura dotyczy ono nieistniejącego lub wygasłego zobowiązania, jest możliwość wstrzymania ujawniania takiej informacji w okresie do 30 dni;
  • biuro informacji gospodarczych ma obowiązek automatycznie usunąć dane o długu konsumenta „nie później niż po upływie 10 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne”, także w przypadku roszczeń potwierdzonych prawomocnym orzeczeniem (art. 31 pkt 9);
  • nowelizacja wprowadza także szereg przepisów o odpowiedzialności cywilnej wierzyciela, który przekazuje nieprawdziwą informację o należności lub nie powiadamia biura o okolicznościach uzasadniających usunięcie informacji dla dłużników niebędących konsumentami właściwą drogą ma być albo kodeks cywilny albo ustawa o zwalczeniu nieuczciwej konkurencji (art. 44a), dla konsumentów sam kodeks cywilny (i tu oczywiście przepisy KC o deliktach, art. 44b).

4. Niedopuszczalne jest zamieszczanie w rejestrach prowadzonych przez biura informacji gospodarczych, informacji o ciążących na dłużniku zobowiązaniach przedawnionych w sytuacji, gdy dłużnik uchylił się od jego zaspokojenia z powodu przedawnienia. Przemawia za tym ochrona interesów dłużnika, który zdecydował się skorzystać z przysługującego mu ustawowo zarzutu przedawnienia, a jeżeli nie ma on obowiązku spełnienia świadczenia, to nie może też być w jakikolwiek sposób represjonowany z powodu odmowy jego spełnienia, w tym także poprzez publikowanie informacji podważających jego reputację i wiarygodność płatniczą.

Poniżej zamieszczona zostaje treść przedmiotowego Wyroku. W dalszej części przedstawiono, jakie czynności przed procesowe i procesowe należy wykonać, by wygrać z firmą pseudo windykacyjną.

Sygn. I C 152 / 16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

                                                                                                                       Dnia 2 marca 2017r

Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny w składzie następującym:

 

Przewodniczący: SSR del. Joanna Krzyżanowska
Protokolant:
  1. sekr. sądowy Beata Cichosz

po rozpoznaniu w dniu 2 marca 2017 r. w Słupsku na rozprawie sprawy z powództwa Powiatowego Rzecznika Konsumentów w L. przeciwko (…)Spółce z o.o w W. o nakazanie nakazuje

  1. pozwanemu (…) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. aby zaprzestał naruszania dóbr osobistych J. M. i usunął skutki tego naruszenia poprzez złożenie wniosku o usunięcie wszelkich informacji o konsumencie J. M. i rzekomym zadłużeniu konsumenta względem pozwanego z bazy danych Krajowego Rejestru Długów – Biura (…) Spółki Akcyjnej we W. w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku ;
  1. nakazuje pozwanemu (…) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. aby zwrócił się do Krajowego Rejestru Długów z wnioskiem o opublikowanie na stronie (…) oświadczenia o treści: „Oświadczam, iż brak było podstaw do powiadamiania Krajowego Rejestru Długów – Biura (…) Spółki Akcyjnej we W. o niezapłaconych zobowiązaniach konsumenta Pana J. M. w stosunku do (…) spółka z o.o. z tytułu niespłaconego kredytu.”

w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku.

UZASADNIENIE

Powód – Powiatowy Rzecznik Konsumentów w L. działając na rzecz konsumenta J. M. wniósł przeciwko (…) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. pozew o nakazanie zaprzestania naruszania dóbr osobistych konsumenta i usunięcie skutków tego naruszenia poprzez nakazanie złożenia wniosku o usunięcie wszelkich informacji o konsumencie i rzekomym zadłużeniu konsumenta względem pozwanego z bazy danych Krajowego Rejestru Długów – Biura (…) Spółki Akcyjnej we W. w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku oraz by pozwany zwrócił się do Krajowego Rejestru Długów z wnioskiem o opublikowanie na stronie (…) oświadczenia o treści: ”Oświadczam, iż brak było podstaw do powiadamiania Krajowego Rejestru Długów – Biura (…) Spółki Akcyjnej we W. o niezapłaconych zobowiązaniach konsumenta Pana J. M. w stosunku do (…) spółka z o. o. z tytułu niespłaconego kredytu” w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku.

Na uzasadnienie wskazał, że we wrześniu J. M. zamierzał zawrzeć z (…) Bankiem S. A. w G. Oddział w L. umowę kredytu na finansowanie odkurzacza do domu. Bank odmówił mu udzielenia kredytu wskazując, iż konsument figuruje w Krajowym Rejestrze Długów. Konsument zgłosił się do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w L., któremu wyjaśnił, że w 2015 r. otrzymał wezwanie do zapłaty od pozwanego, na które nie zareagował, gdyż nie zawierał z pozwanym żadnej umowy i wg swojej wiedzy nie był mu nic dłużny. Nic nie było mu wiadomo, by (…) S. A. dokonała kiedykolwiek komukolwiek wypłaty odszkodowania do wypłaty którego był zobowiązany konsument.

Na wezwanie R. pozwany przesłał dokumenty związane z wierzytelnością. Po zapoznaniu się z dokumentami konsument stwierdził, że faktycznie w 1996 r. zawarł umowę o kredyt z (…) Bankiem S. A. ale kredyt ten spłacił w całości w terminie. Bank nigdy nie występował do niego z żadnymi roszczeniami czy wezwaniami o dokonanie dodatkowej wpłaty. Po spłaceniu tego kredytu konsument jeszcze wielokrotnie później zawierał umowy kredytowe z różnymi bankami i zaciągnięte kredyty spłacał. Na tej podstawie zbudował sobie pozytywną historię dobrego kredytobiorcy, który w terminie reguluje zobowiązania. J. M. zaprzeczył również aby otrzymał od ubezpieczyciela (…) S. A. jakiekolwiek wezwania do zapłaty.

Pozwany odmówił dobrowolnego usunięcia wpisu z (…). Powód argumentował, ze pozwany udostępniając w (…) informacje o rzekomym zobowiązaniu J. M. naruszył dobra osobiste konsumenta takie jak wizerunek, renomę i wiarygodność kredytową wobec banków. Wieloletnia pozytywna historia kredytowa, z której wynika, że konsument terminowo i sumiennie spłacał wszystkie zaciągnięte przez siebie kredyty została zaprzepaszczona tym jednym wpisem. Powód podniósł, że dobre imię osoby jest łączone z opinią jaką mają o niej inne osoby ze względu na zakres jej odpowiedzialności. Dobre imię osoby naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują jej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania w zakresie swych zadań. W dzisiejszych czasach regułą jest sprawdzanie rzetelności danego podmiotu w Krajowym Rejestrze Długów. Faktem powszechnie znanym jest również to, że osoba której imię i nazwisko oraz inne informacje gospodarcze w tym rejestrze ujawniono, postrzegana jest przez instytucje finansowe za osobę niewiarygodną. Powód wskazał, że konsument w całości spłacił zgodnie z harmonogramem zaciągnięty w (…) Banku kredyt. Świadczyć może o tym również fakt, że ani wskazany bank ani też ubezpieczyciel od którego pozwany rzekomo nabył wierzytelność przez 15 lat nie podjęli przeciwko konsumentowi żadnych kroków prawnych mających na celu realizację swojego roszczenia. Konsument nie może obecnie przedstawić żadnego dokumentu potwierdzającego spłatę kredytu, ponieważ z uwagi na znaczny upływ czasu wszystkie dokumenty wyrzucił.

Zdaniem powoda naruszenie dobra osobistego konsumenta nastąpiło poprzez działanie pozwanej spółki, która przesłała informację o istniejącym wobec niej zadłużeniu powoda do Krajowego Rejestru Długów Biura (…) S. A. nie mając ku temu żadnych podstaw. Nie może budzić wątpliwości, że umieszczenia danych tej osoby jako dłużnika w (…) godzi w jej dobre imię, a w szczególności zmierza do nieuzasadnionej windykacji roszczenia.

Pozwany – (…)spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu wg norm przepisanych. Podniósł przy tym, że zgodnie z prawem i w dobrej wierze nabył od (…) S. A. V. (…) przysługującą jej wobec J. M. wymagalną wierzytelność wraz ze wszystkimi przynależnymi prawami. Roszczenie (…) sp. z o. o. w stosunku do J. M. powstało i nadal istnieje. Powód podważa obowiązek spłaty, twierdząc, że zawarł umowę o kredyt z (…) Bankiem S. A. ale kredyt ten spłacił w całości zgodnie z harmonogramem w terminie. Powód nie złożył jednak żadnego dokumentu na tę okoliczność. Pozwany wywodził także, że to na J. M. w myśl art. 6 kc spoczywa ciężar dowodu, jako, że wywodzi skutki prawne z tego, że pozwanemu nie przysługuje uprawnienie. Powód za pośrednictwem Agencji (…) sp z o.o. zawarł z (…) Bankiem S. A. umowę z dnia 28 lipca 1999 r. o kredyt konsumpcyjny na zakup mebli, której nie spłacił. Zapłata należnych bankowi wierzytelności została ubezpieczona w (…) S.A.

W związku z niepełną spłatą wierzytelności przez J. M. bank przeniósł przysługującą mu wierzytelność na rzecz C. w zamian za wypłatę odszkodowania. O zmianie wierzyciela dłużnik został poinformowany pismem z dnia 04.04.2001 r. Przedmiotowe odszkodowanie zostało wypłacone dnia 24.04.2001 r. Wg twierdzeń pozwanego mimo podjętych przez bank (…) działań zmierzających do odzyskania niespłaconego przez powoda kredytu, powód należnych wierzycielom pieniędzy nie oddał. Zarówno bank jak i C. kierowały pisemne wezwania do zapłaty do J. M.. Pozwany wskazał także, ze wszystkie wezwania do zapłaty kierowane do dłużnika były adresowane na adres ul. (…) w L., tj. adres, który jest wskazywany w toczącym się postępowaniu. Stąd wg pozwanego twierdzenia o nieotrzymaniu żadnego wezwania należy uznać za gołosłowne.

W dniu 19.04.2011 r. C. przelała przysługującą jej należność na rzecz pozwanego. O kolejnej zmianie wierzyciela dłużnik został powiadomiony pismem z dnia 29.09.2011 r. Jako nabywca wierzytelności pozwany skorzystał z przysługującego mu uprawnienia i zgłosił dane J. M. do Krajowego Rejestru Długów. Wpis byłby nieprawidłowy w przypadku wykazania przez powoda że zobowiązanie to nigdy nie istniało i nie istnieje. Ustawa umożliwia natomiast wpis do (…) wierzytelności przedawnionej. Przedawnienie nie ma bowiem znaczenia dla istnienia i wymagalności długu, a przede wszystkim nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania. Powód nie wykazał w żaden sposób, że wierzytelność nie istnieje, a jedynie gołosłownie powołuje się na twierdzenia o jego spłacie.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Dnia 28 lipca 1999 r. J. M. zawarł z (…) Bankiem S. A. umowę o kredyt konsumpcyjny na zakup mebli. Zadłużenie miało zostać spłacone w 18 miesięcznych ratach (bezsporne, nadto umowa kredytu z dnia 28 lipca 1999 r. – k. 39-40).

W dniu 24 lutego 2001 r. pracownik (…) Banku S. A. sporządził wezwanie do zapłaty, z którego wynika, że w związku z nieterminową spłatą rat powstały niedopłaty w ratach (w wysokościach od 1,79 zł do 7,65 zł) na łączną kwotę 59,69 zł. Wezwania tego nie wysłano J. M. (dowód: wezwanie – k. 45, zeznania świadka J. M. – k. 87-87v)

Pismem z dnia 4 kwietnia 2001 r. (…) Bank S. A. zwrócił się do T.U. (…) S. A. o wypłatę odszkodowania wobec zaprzestania spłaty należności ratalnej przez dłużnika. Do pisma załączono kopię umowy kredytowej i kopię ponaglenia dłużnika (dowód: pismo z dnia 4 kwietnia 2001 r. – k. 42).

W tym samym dniu dyrektor oddziału (…) Banku S. A. w S. sporządził pismo pt. „Przelew wierzytelności” w którym stwierdzono, ze (…) Bank S. A. przenosi na T.U. (…) S. A. wierzytelności z tytułu umowy sprzedaży ratalnej zawartej z J. M.. Jednocześnie sporządzono „zawiadomienie o przelewie wierzytelności”. Zawiadomienia nie wysłano do J. M. (dowód: pisma z dnia 4 kwietnia 2001 r. – k. 43, zeznania świadka J. M. – k. 87-87v).

Dnia 29 maja 2001 r. T.U. (…) S. A. sporządziło wezwanie do zapłaty kierowane do J. M. informując, że jako ubezpieczyciel spłat ratalnych zapłaciło zaciągnięty w (…) Banku kredyt wraz z odsetkami karnymi. Wezwania tego nie wysłano do J. M. (dowód: pismo z dnia 29 maja 2001 r. – k. 41, zeznania świadka J. M. – k. 87-87v).

Dnia 19 kwietnia 2011 r. C. T..U. S. A. (…) zawarła z (…) – Finanse sp. z o. o. umowę sprzedaży wierzytelności, wśród których wymieniono wierzytelność wobec J. M. (dowód: umowa z dnia 19 kwietnia 2011 r. z załącznikiem – k. 46-48).

Pismem z dnia 28 września 2011 r. C. T..U. S. A. (…) zawiadomiła J. M. o dokonanym przelewie wierzytelności wynikającej z niespłaconej umowy sprzedaży ratalnej zawartej w (…) Banku S. A. Po otrzymaniu pisma J. M. udał się do dawnej siedziby (…) Banku, ale tam nikt nie potrafił udzielić mu żadnej informacji (dowód: pismo z dnia 28 września 2011 r. – k. 17, zeznania świadka J. M. – k. 87-87v).

Pismem z dnia 16 czerwca 2015 r. (…)sp. z o. o. przesłała do J. M. wezwanie do zapłaty przed dokonaniem wpisu do Krajowego Rejestru Długów. J. M. nie zapłacił wskazanej w nim kwoty, gdyż nie zawierał z tą firmą żadnych umów (bezsporne, nadto dowód: pismo z dnia 16 czerwca 2015 r. – k. 74, zeznania świadka J. M. – k. 87-87v).

(…)sp. z o. o. zgłosiła dane J. M. do Krajowego Rejestru Długów (bezsporne).

Sąd zważył co następuje:

Powództwo zasługuje na uwzględnienie.

Występujący w interesie konsumenta J. R. żądał zaprzestania naruszania dóbr osobistych konsumenta przez zamieszczenie jego danych w (…). Z uwagi na treść żądania należało uznać, że podstawą jest art. 24 w zw. z art. 23 kc. Z art. 24 kc wynika, że ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, aby osoba która dopuściła się tego naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków (…).

Z samej treści przepisu wynika, że osoba, której dobra osobiste naruszono musi jedynie wykazać fakt naruszenia i określić dobra osobiste zagrożone działaniem osoby trzeciej. Osoba trzecia natomiast powinna wykazać, że działanie nie jest bezprawne, gdyż przepis art. 24 kc zawiera domniemanie bezprawności.

Okoliczności podnoszone przez powoda są w zasadzie w całości bezsporne. nie ulega bowiem wątpliwości, że pozwany doprowadził do wpisania danych J. M. do Krajowego Rejestru Długów. Powszechnie wiadome jest także, że wpis taki niejako automatycznie kwalifikuje wymienioną w nim osobę jako niesolidnego dłużnika, osobę unikającą spłacania długów, niewiarygodną i nieuczciwą. Wszystkie te, jednoznacznie pejoratywne określenia, prowadzą do naruszenia dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, prawa do uznania za uczciwego kontrahenta, pożądanego kredytobiorcy. Okoliczności te ani wydźwięk społeczno – gospodarczy dokonanego wpisu nie budziły również wątpliwości pozwanego.

Pozwany podnosił jedynie, że działaniu temu nie sposób przypisać bezprawności. Powoływał się przy tym na wypełnienie wszystkich przesłanek wymaganych w ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych dnia 9 kwietnia 2010 r. Nie były kwestionowane przez powoda ani przez J. M. przesłanki formalne – wysokość domniemanego zobowiązania, fakt zawiadomienia o wpisaniu do (…) itp. J. M. kwestionował jednak konsekwentnie sam fakt powstania i istnienia zobowiązania powstałego jakoby w wyniku opóźnień w zapłacie rat.

Wbrew obowiązkom wynikającym z ciężaru dowodu pozwany nie wykazał istnienia zobowiązania. Nie stanowi takiego dowodu umowa przelewu wierzytelności ani zawarta przez pozwanego, ani „przelew wierzytelności” dokonany przez (…) Bank S. A. Zgodnie bowiem z zasadą nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipso habet – nikt nie może przenieść na inną osobę więcej praw niż sam posiada. Pomijając już oczywistą kwestię, że „przelew wierzytelności” podpisany przez pracownika banku nie zawiera oświadczenia woli (…) S. A. należy podkreślić, że wśród dokumentów brak jest jakichkolwiek dokumentujących należność choćby co do wysokości. Jeżeli zobowiązanie powstało rzekomo w wyniku opóźnień w spłacie poszczególnych rat kredytowych, rzeczą pozwanego było wykazać jaka rata w jakiej dacie wpłynęła do banku i w jaki sposób wyliczono odsetki za opóźnienie. Brak tych danych uniemożliwia jakąkolwiek weryfikację podanych należności tak co do zasady jak i co do wysokości, a okoliczności te nie zostały przez konsumenta przyznane.

Skoro więc pozwany nie udowodnił, że zobowiązanie, na które się powołał istnieje, tym samym nie obalił domniemania bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda dokonanego wpisem do (…).

Jednocześnie rozważyć należy podniesiony w odpowiedzi na pozew argument pozwanego jakoby przedawnienie wierzytelności nie stanowiło przeszkody do dokonaniu zgłoszenia, a w konsekwencji wpisu dłużnika do (…). Ze stanowiska pozwanego wynika wprost, że przyznaje on iż zgłoszone roszczenie jest przedawnione, okoliczność tę sąd potraktował więc jako bezsporną.

Nie ulega wątpliwości, że przedstawiona w odpowiedzi na pozew argumentacja w tym zakresie jest zgodna z literą prawa. Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych istotnie nie zawiera zastrzeżenia, że wpisowi nie podlegają roszczenia przedawnione, a konstrukcja przedawnienia w polskim prawie niewątpliwie plasuje takie zobowiązanie w grupie zobowiązań naturalnych, nie zaś wygasłych.

Badając działania podmiotów prawa pod kątem zgodności z prawem sąd ma jednak w każdym przypadku, a w szczególności gdy chodzi o materię tak wrażliwą jak dobra osobiste, obowiązek brać pod uwagę z urzędu treść art. 5 kc. Zgodnie z tą normą nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zdaniem sądu w niniejszej sytuacji prawnej dokonanie zgłoszenia przedawnionego roszczenia do Krajowego Rejestru Długów jest sprzeczne ze społeczno gospodarczym przeznaczeniem tego prawa pozwanego i nie może korzystać z ochrony.

Zestawienie bowiem celu i funkcji instytucji przedawnienia z celami i funkcją rejestru dłużników nie pozwala na przyjęcie dopuszczalności ujawniania w tym rejestrze zobowiązań przedawnionych. Możliwość powołania się przez dłużnika na zarzut przedawnienia, a tym samym zwolnienie się z obowiązku zapłaty zostało przewidziane przez ustawodawcę z dokładnie takich przyczyn jakie zaistniały w niniejszej sprawie. Nikt nie jest w stanie gromadzić w prywatnych archiwach niezliczonej ilości rachunków, pokwitowań, dowodów przelewu przez dziesiątki lat. Po pewnym rozsądnym okresie czasu, zwłaszcza w sytuacji gdy dawny wierzyciel nie występuje z żadnymi roszczeniami, dłużnik pozbywa się dokumentów związanych z transakcją. Jego możliwości dowodzenia stają się z upływem czasu coraz bardziej ograniczone, a w kwestii postępowań o zapłatę, to dłużnika obciąża ciężar dowodu spłaty zobowiązania. Instytucja przedawnienia pozwala dłużnikowi odwołać się do upływu czasu i zwolnić się z obowiązku zaspokojenia roszczenia, z którym wierzyciel wystąpił po wielu latach. Umożliwia definitywne zakończenie stosunku dłużnik – wierzyciel. Wpisanie danych dłużnika w takiej sytuacji do (…) stanowiłoby w istocie nowy, niezwykle skuteczny sposób windykacji przedawnionych roszczeń. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że rejestr ten ma znaczenie nie tylko dla prestiżu i społecznego odbioru, ale jest często źródłem informacji dla przyszłych kredytodawców i może stanowić przyczynę (jak w przypadku J. M.) odmowy udzielenia kredytu. Nie ulega wątpliwości, że domniemany dłużnik, od którego wierzyciel żąda 300 zł, spłaci taką należność jeśli w perspektywie ma odmowę udzielenia kredytu w wysokości 100.000 zł, nawet jeśli wierzytelność byłaby przedawniona. W rezultacie prawo odmowy zaspokojenia roszczenia przedawnionego stałoby się wyłącznie formalne, iluzoryczne, gdyż w praktyce wierzyciel mógłby wymusić zapłatę wpisem do (…).

Stanowisko powyższe jest uprawnione również w świetle wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 lutego 2016 r. wydanego w sprawie (…), z którego wynika, że wykładnia systemowa oraz funkcjonalna art. 15 ustawy z 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych w powiązaniu z art. 117 § 2 k.c. prowadzą do wniosku, że niedopuszczalne jest zamieszczanie w rejestrach prowadzonych przez biura informacji gospodarczych, informacji o ciążących na dłużniku zobowiązaniach przedawnionych w sytuacji gdy dłużnik uchylił się od jego zaspokojenia z powodu przedawnienia. Przemawia za tym ochrona interesów dłużnika, który zdecydował się skorzystać z przysługującego mu ustawowo zarzutu przedawnienia, a jeżeli nie ma on obowiązku spełnienia świadczenia, to nie może też być w jakikolwiek sposób represjonowany z powodu odmowy jego spełnienia, w tym także poprzez publikowanie informacji podważających jego reputację i wiarygodność płatniczą.

Z uwagi na powyższe – w pierwszej kolejności wobec braku wykazania istnienia zobowiązania na które powołuje się pozwany, na podstawie art. 24 kc w zw. z art. 6 kc a contrario, a po wtóre wobec bezspornej okoliczności, że zgłoszona została do (…) wierzytelność przedawniona, należało orzec jak w sentencji.

Jak więc w praktyce zacząć działać krok po kroku, po otrzymaniu pisma od firmy windykacyjnej, w której adresat zostaje wezwany do natychmiastowej zapłaty jakiejś kwoty

1. Wezwać podmiot wpisujący (najczęściej firma windykacyjna robi to jedynie w imieniu swego zleceniodawcy tj. jakiegoś funduszu) do usunięcia wpisu nieprawdziwego, należy to uczynić dwukrotnie, listem poleconym (nie musi być za potwierdzeniem odbioru, wystarczy list polecony), wezwanie winno być dokonane pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego o wykreślenie wpisu i zamieszczenie wpisu prostującego, jednocześnie w tym piśmie należy złożyć oświadczenie o przedawnieniu długu i uchyleniu się na tę okoliczność od obowiązku zapłaty.

2. Jeśli podmiot, który dokonał wpisu zignoruje wezwania, należy założyć sprawę sądową o:

a) na podstawie 189 KPC – ustalenie przez Sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy Powód ma w tym interes prawny;

b) nakazanie przez Sąd Pozwanemu, w oparciu o 23 KCdobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach w zw. z art. 24 §1 KCten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny

- aby zaprzestał naruszania dóbr osobistych Powoda i usunął skutki tego naruszenia poprzez złożenie wniosku o usunięcie wszelkich informacji o Powodzie i jego rzekomym zadłużeniu względem Pozwanego z bazy danych Krajowego Rejestru Długów w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku;

c) nakazanie przez Sąd Pozwanemu, aby zwrócił się do Krajowego Rejestru Długów z wnioskiem o opublikowanie na stronie www oświadczenia o treści: „Oświadczam, iż brak było podstaw do powiadamiania Krajowego Rejestru Długów o niezapłaconych przez Powoda zobowiązaniach w stosunku do Pozwanego z tytułu takiego to a takiego.” w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku

3. Po uzyskaniu prawomocnego wyroku zasądzającego (nie wcześniej) – Powód na podstawie 448 KCw razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia – powinien wystąpić w kolejnym postępowaniu cywilnym o zadośćuczynienie pieniężne za szkodę niematerialną powstałą w związku z działaniami prowadzącymi do umieszczenia przedawnionej wierzytelności w rejestrze dłużników.

Jeżeli w wyniku wpisu do rejestru po stronie Powoda, jako poszkodowanego wystąpiła jakakolwiek szkoda majątkowa, np. Powód nie uzyskał kredytu bankowego i w związku z tym powstała dalej idąca szkoda majątkowa, wówczas Powód ma możliwość dochodzenia odpowiedniego odszkodowania za damnum emergens (strata rzeczywista) i lucrum cessans (utracone korzyści). Umieszczenie, bowiem w KRD sformułowań jednoznacznie pejoratywnie określających osoby, o których informacja tam jest zamieszczona, narusza dobre imię zarówno konsumenta jak i przedsiębiorcy, którego dotyczy, czyli Powoda. Z całą pewnością wykazanie kilku decyzji odmownych wydanych przez Banki dla takiego poszkodowanego Powoda nie będzie większym problemem, a Pozwany, jako wpisujący niezasadnie do KRD raczej nie będzie miał większych szans by podważyć fakt poniesienia szkody przez Powoda. I tutaj otwiera się dla poszkodowanych naprawdę duże pole do popisu, albowiem wielkość żądanej kwoty jest określana dokładnie tą stratą czy utraconym zyskiem, jaki Powód potrafi wykazać w oparciu o właściwie zebrany i wykazany materiał dowodowy w sprawie. I jest to jedyne ograniczenie, co do oczekiwanej wysokości kwoty zadośćuczynienia a wynikające wprost z art. 6 KC – ciężar udowodnienia faktu spoczywa na tym, kto z faktu tego wywodzi skutki prawne. Wniosek jest bardzo prosty – poszkodowany może zażądać nawet i kilku milionów złotych i ma bardzo realną szansę na wygraną, pod warunkiem, że potrafi swą szkodę udokumentować. Doprawdy nie jest ciężko wyobrazić sobie nie tylko dewelopera ponoszącego takie straty, ale nawet zwykłego Kowalskiego, który właśnie składa się finansowo do inwestycji swego życia i planuje zainwestować pieniądze w budowę domu jednorodzinnego, w czym środkami własnymi wspiera go również rodzina. Czy w takich okolicznościach kwoty liczone w setkach tysięcy czy nawet miliona zł wciąż są w sferze marzeń? Niekoniecznie.

4. Na koniec należy jeszcze wskazać na sankcje dla nieuczciwego (zgłaszającego nieprawdziwe informacje) wierzyciela, które mogą być wyjątkowo bolesne finansowo. Na podstawie 47 i art. 48 ust. 1 Ustawy z dnia 07.04.2017r o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności, taki nieuczciwy wierzyciel może zostać ukarany grzywną nawet do 30 tysięcy złotych. Co stanowi kolejną broń w rękach do tej pory bezbronnych konsumentów i przedsiębiorców.

Reasumując:

Jak widać z powyższego, czasy bezkarności firm windykacyjnych odchodzą do lamusa. Do głosu dochodzą prawa ludzi poszkodowanych. I to jest dobry kierunek, należy z tego korzystać.

                                                                                           Opracowanie: Sabina Szafraniec

Skomentuj